Tak, klamka zapadła - bilety zostały kupione. Teraz nie ma już odwrotu ;) Zostało do dogrania kilka spraw organizacyjnych, maksymalnego nagłośnienia wyprawy oraz pozyskania sponsorów na brakujący sprzęt i wymagane wydatki na miejscu. Mam nadzieję, że wszystko odbędzie się sprawnie i co najważniejsze skutecznie ;)
Śledząc informację w internecie doszedłem do wniosku, że Aconcagua w przyszłym roku będzie oblężona przez Polaków. Na przełomie stycznia i lutego co najmniej trzy niezależne ekipy wybierają się na górę. Dwie chcą wejść od strony zachodniej, klasyczną drogą. My zaś od wschodu Drogą Polaków. Mam nadzieję, że nasze zamierzenia uda się zrealizować ;)