Witaj Argentyno!
Nareszcie w Argentynie! Nasze chłopaki dotarły do Mendozy po ponad 40 godzinach podróży-lotu z licznymi przesiadkami. Niestety nie obyło się bez wpadki. Argentyńskie służby lotniskowe raczyły zgubić bagaż Michała co generalnie w przypadku jego nie odnalezienia może stanowić "pewną" niedogodność w dalszym kontynuowaniu wyprawy. Jednak jak twierdzą panowie nic nie jest ich w stanie odwieść od raz powziętego celu więc w ostateczności będą spali w jednym śpiworze( nie ustalili jeszcze kto z kim ale pewnie będą się zmieniać ;)) . A tak serio to mają nadzieje, ze mimo wszystko bagaż się odnajdzie i nie będzie trzeba robić nowych zakupów sprzętowych. Jutro w planach mają załatwianie niezbędnych pozwoleń oraz zakup żywności a teraz, jak twierdza, marzą tylko o spaniu-po raz ostatni w wygodnym łóżku w hotelu:) Więc dobranoc!
Witaj Argentyno!










