| Spis treści |
|---|
| Trochę o historii |
| Polski akcent |
| Wszystkie strony |
Trochę o historii
Jak twierdzi Garath Hattinhgh w swojej książce „Najpiękniejsze drogi wspinaczkowe świata” (Garath Hattinhgh, „Najpiękniejsze drogi wspinaczkowe świata”, Stapis, Katowice 2000), Aconcagua jest szczytem wyjątkowym, który ma bogatą historię, rozpoczynającą się (…) „od pierwszego, niezwykłego ataku w 1883 r., dokonanego przez profesora Paula Gussfeldta z Uniwersytetu Berlińskiego. Mając za towarzyszy tylko trzech chilijskich poganiaczy mułów, czyli huasos, ten mężny człowiek zbliżył się do Aconcagua od północy. Bez namiotu, z jednym tylko cienkim śpiworem, przekonał poganiaczy, by towarzyszyli mu na tysiącmetrowej skalnej ścianie, którą nazwał Sierra delle Penitente, aż do szczeliny nazwanej Bussetor, na wysokości 50025 m, gdzie założył obóz. Odmrożenia i choroba wysokościowa uszczupliły jego zespół. Po trzech dniach i dwóch nocach nieustannej Wspinaczki Gussfeldt i jeden huaso wycofali się po dotarciu na wysokość 6550 metrów – zaledwie 500 metrów poniżej wierzchołka (ustanawiając prawdopodobnie ówczesny światowy rekord wysokości).”
Pierwsza próba zdobycia góry i wysokości niewyobrażalnej dla ówczesnych ludzi spowodowała, że górą zainteresowali się inni zdobywcy. Pomimo wielokrotnych prób przez najbliższe czternaście lat góra skutecznie odpierała ataki do czasu, kiedy to „(…) w grudniu 1996 bogaty amator, Anglik Edward Fitzgrald – w towarzystwie swego wieloletniego przewodnika Matthiasa Zurbfiggena i pięciu szwajcarskich i włoskich tragarzy – stanął po zachodniej stronie góry, przy lodowcu Horcones. (..)”
Wyprawa Fitzgralda, od początku nie układała się pomyśli. Początkowe problemy z zebraniem sprawnej grupy tragarzy przysłoniła późniejsza niepogoda, która w tamtych terenach zazwyczaj nie rozpieszcza wspinaczy. Apogeum przeciwieństw nastąpiło jednak w momencie kiedy uległy uszkodzeniu palniki do podgrzewania żywności. Aby ratować wyprawę uczestnicy zbierali po drodze drewno (co nie jest najłatwiejszą czynnością powyżej tzw. regla górnego) i przygotowywali posiłki rozpalając ogniska. Podczas tej wyprawy padł prawdopodobnie niepobity do dzisiaj rekord rozpalenia ogniska na wysokości 6645 m . Ostatecznie oficjalne zdobycie góry przypisuje się Matthiasowi Zurbriggenowi, który postawił nogę na wierzchołku 14.01.1897 r.
Trochę historii










